Ostanie spotkanie przed własna publicznością rozegrało Mazowsze Grójec. Podopieczni Konrada Główki podejmowali rywalizację z walczącym o pierwsza ligę OKS Olsztyn. Na mecz piłkarze z Grójca wybiegli bardzo rozluźnieni bez żadnej presji grając tylko dla nielicznie zgromadzonej publiczności. W meczu po raz pierwszy w III lidze zadebiutowali 2 bramkarze Cezary Przybylski i Piotr Łuszczyk wychowankowie Mazowsza.
Mecz zaczął się od groźnej akcji. Po szybkiej kontrze napastnik gości znalazł się na pozycji sam na sam z Przybylskim, który wychodząc skrócił kąt strzału i piłka minęła prawy słupek. Mazowsze grało pozycyjnie goście przeprowadzili kolejny bardzo groźny atak ale napastnik OKS-u przestrzelił do pustej bramki. Później koronkowa akcje przeprowadza Mazowsze. Piłka wędruje jak po sznurku do Piotra Samoraja, który przerzuca piłkę do rozpędzonego Marka Końko. Doświadczony zawodnik zwodem mija obrońców i mocnym strzałem strzela gola dla Mazowsza. Strzeliłem gola i bardzo z tego się cieszę. Starałem się jak mogłem w tym spotkaniu. Graliśmy bez presji w zespole widać postępy młodych chłopaków. Przecież jak wcześniej grali w meczu 2 lub 3 minuty w całym spotkaniu to gdzie mieli uczyć się walki i cwaniactwa boiskowego – dodał Końko. Obaj szkoleniowcy Olsztyna krzyczą i motywują swoich zawodników do walki. Po kilku minutach doskonałe podanie w uliczkę otrzymuje Suchocki i zdobywa wyrównująca bramkę. Gra zrobiła się coraz ciekawsza i zacięta ale cały czas zawodnicy z Olsztyna wykorzystywali swoją tężyznę fizyczna i było ciężko grać przeciwko doświadczonym zawodnikom- powiedział Damian Karls. Kibice zachęcali i nagradzali każda udana akcje młodych zawodników z Grójca, którzy nie ustępowali pola lepiej grającej pałkarsko drużynie. Kilka minut później na czystą pozycję wychodzi Tomasz Jaskólski, który zostaje brutalnie zaatakowany od tyłu i arbiter pokazał czerwona kartkę Tomaszowi Aziewiczowi z OKS. Gra była zacięta sędzia pokazał aż 6 żółtych kartek i jedną czerwoną. Zagraliśmy dobre spotkanie gra ułożyła się po naszej myśli zabrakło nam skuteczności – powiedział Damian Bisaga. Mazowsze grało z przewagę. Zawodnicy na druga połowę weszli zmotywowani mimo dużego upału. Kibice bardzo gorąco przyjęli w bramce wychowanka Mazowsza Piotra Łuszczyka. Mazowsze miała doskonałe sytuacje do zdobycia bramek. Kilka razy faulowany był znowu Tomasz Jaskólski. Mazowszu zabrakło wykończenia składnych akcji piłka mijała 2 razy o centymetry słupek bramki gości.. Goście groźnie atakowali ale na posterunku był Łuszczyk. Cieszy mnie fakt , że swoim debiucie zachowałem czyste konto. Mogliśmy to spotkanie wygrać. Bardzo ciepło mnie przyjęli kibice z Grójcu szkoda , że na mecze przychodzi ich coraz mniej – dodał Łuszczyk. Mecz młodych zawodników z Grójca z aspirującym do nowej I ligi OKS zakończył się remisem 1:1. Mecz był dobry stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji bramkowych ale zabrakło skuteczności. Bramkarze się sprawdzili jestem zadowolonych z ich debiutu. Podobnie chcemy zagrać z liderem w Zabkach pokazać , że nie należy nas lekceważyć. Ten mecz nie odpuścimy lider musi wygrać, a my będziemy od początku się bronić – powiedział Konrad Główka. Teraz Mazowsze ostatni mecz zagra z Dolmanem Ząbki. To właśnie od postawy zawodników z Grójca będzie zależał awans do I ligi bo w czołówce trwa zacięta rywalizacja. Mazowsze Grójec będzie walczyło z drużyną której szkoleniowcem jest były trener Mazowsza. Na meczu Mazowsze z OKS pojawił się tez w Grójcu były reprezentant Polski Marek Citko.
Autor artykułu: sd